
Maciej Dziedzic
Zoopsycholog
Behawiorysta
Co mogę napisać o sobie w kilku „słowach”, tak by nie zanudzić Was już w momencie dojścia do
drugiego zdania ?
Hmm... Myślę, że po prostu należy krótko 😛
Zwierzętami zajmuje się całe swoje (już prawie 50cio letnie) życie. Aby lepiej je zrozumieć zdobyłem
uprawnienia zoopsychologa i behawiorysty. Dzięki licznym kursom odbywanym głównie w USA, Anglii i
i Polsce wciąż rozwijam tę pasję, jaką jest budowanie dobrego porozumienia między psem a opiekunem.
Jestem członkiem International Association of Animal Behavior Consultants z siedzibą w Filadelfii.
Pracuję według metod zawartych w porozumieniu L.I.M.A. („Least Intrusive, Minimally Aversive”).
Dekodując: LIMA to skrót od wyrażenia „najmniej inwazyjne, minimalnie awersyjne”. LIMA opisuje
trenera lub konsultanta behawioralnego, który stosuje najmniej inwazyjną, minimalnie awersyjną strategię
spośród zestawu humanitarnych i skutecznych taktyk, które odniosą sukces w osiągnięciu celu szkolenia
lub zmiany zachowania. Przestrzeganie LIMA wymaga również, aby konsultanci byli odpowiednio
wykształceni i wykwalifikowani, tak by móc zapewnić zastosowanie najmniej inwazyjnej i awersyjnej
procedury. Być może brzmi skomplikowanie...ale działa i nie robi krzywdy naszym podopiecznym.
Do każdego problemu behawioralnego podchodzę holistycznie – nie pomijając tak ważnych aspektów jak
zdrowie fizyczne psa, czy też jego dieta. Każdy przypadek jest dla mnie wyjątkowy i robię wszystko, by
wytłumaczyć Wam jak w danych sytuacjach czuje się nasz podopieczny; gdyż tylko właściwe
porozumienie może rozwiązać każdy problem i sprawić, że Wasze życie razem będzie przebiegało
szczęśliwie i harmonijnie.
Jestem również cerytfikowanym Grief Coach’em po stracie zwierzęcego podopiecznego. Jeśli więc
potrzebujesz pomocy w przejściu przez ten trudny okres – jestem tutaj dla Ciebie.
Na co dzień współpracuję z Fundacją Załoga Bulldoga i opiekuję się czwórką adopciaków: mopsimi pannami Lucyną i Florką, dostojną seniorką buldoga francuskiego Matyldą
oraz dzielną szpicką Sisi.
Zupełnie prywatnie zaś - relaksuję się podczas słuchania dobrej muzyki i jazdy Harleyem 😉